Please ensure Javascript is enabled for purposes of website accessibility
Przedszkole nr 2
Strona głowna  /  Psycholog
Psycholog

przedszkole2.psycholog@gmail.com

kontakt e-mail codziennie

 

Zabawa manipulacyjna rozwijająca motorykę małą i zmysł wzroku

Potrzebne materiały: talerz, mleko, barwniki lub farby, patyczki do uszu, płyn do naczyń, łyżeczka.

Przebieg zabawy:

  1. mleko wlewamy do talerza, dodajemy rozpuszczone barwniki lub wodę zabarwioną farbą,
  2. wpuszczamy barwniki lub farbki na powierzchnię mleka, obserwujemy, co się dzieje,
  3. gdy na talerzu jest już kilka kolorów, moczymy patyczek w płynie do mycia naczyń i delikatnie dotykamy powierzchni mleka,
  4. barwniki pod wpływem płynu powinny zacząć się samoistnie mieszać.

 

Zabawa manipulacyjna rozwijająca motorykę małą i koordynację wzrokowo-ruchową

Potrzebne materiały: 2 szklanki mąki, 1 szklanka soli, 2 szklanki ciepłej wody, 2 łyżki oleju lub oliwki dla dzieci (jeśli mają alergię), 1 łyżka kwasku cytrynowego, ulubiony aromat do ciast, barwnik spożywczy lub farba.

Przebieg:

  1. w celu zrobienia ciastoliny mieszamy w garnku mąkę, sól, wodę, olej i kwasek cytrynowy. Podgrzewamy na wolnym ogniu, mieszając drewnianą łyżką. Masa powinna zgęstnieć i uzyskać konsystencję puree ziemniaczanego. Urwany kawałek nie może kleić się do palców. Ciepłą ciastolinę wyrabiamy na stolnicy lub na stole, następnie dodajemy aromat. Do procesu wyrabiania ciastoliny zapraszamy dziecko,
  2. gotową ciastolinę dzielimy na tyle kawałków ile chcemy uzyskać kolorów. Dodajemy barwniki spożywcze i wyrabiamy do uzyskania jednolitego koloru. Ciastolinę przechowujemy w szczelnie zamykanym pojemniku.

 

Zabawa manipulacyjna rozwijająca wyobraźnię i kreatywność

Potrzebne materiały: folia spożywcza, taboret, farby.

Przebieg:

  1. obracamy taboret do góry nogami,
  2. owijamy nogi folią spożywczą,
  3. dajemy dziecku farby do malowania palcami,
  4. dziecko maluje folie wg wyobraźni lub tematu zadanego przez rodzica.

Zabawy na rozpoznawanie emocji i radzenie sobie z nimi

Lawa

Do wykonania tego eksperymentu potrzebne jest wysokie naczynie. Na jego dno należy wsypać sodę tworząc około 1 cm warstwę, a następnie nalać oleju. W osobnych naczyniach zabarwiamy wodę. Można to zrobić za pomocą barwników lub bibuły. Teraz za pomocą pipety, strzykawki lub słomki wkraplamy kolorową wodę do oleju i patrzymy jak dzieje się magia. Podczas obserwacji porozmawiajcie o tym, co dzieje w nas, kiedy doświadczamy różnych emocji. Kiedy jesteśmy spokojni przypominamy sam olej, w którym niewiele się dzieje, ale różne doświadczenia, sytuacje, które nam się przydarzają, są jak kolorowe płyny. Wpadają do nas, cały czas są w nas, wpływają na nas, zmieniają. Płyny można zabarwić tak, by każda kojarzyła się z określoną emocją (np. czerwony-złość, niebieski-smutek, szary-strach). Wkraplając je można rozmawiać o tym, kiedy ostatnio dziecko tak się czuło i jak sobie wtedy poradziło. To bardzo dobra zabawa do nauki dziecięcych emocji. Dodatkowo podczas tej zabawy można ćwiczyć uważność poprzez obserwację tego, co dzieje się w naczyniu. To pomaga również się wyciszyć.

 

Poznajemy emocje

Do tej zabawy potrzebne będą wydrukowane karty z ilustracjami emocji. Można je pobrać ze strony https://mamologia.pl/wp-content/uploads/2019/10/21_miny_mimika.pdf Dzieci i rodzice oglądają ilustracje z twarzami wyrażającymi różne emocje. Nazywamy je tak, by mieć pewność, że każdy wie, co przedstawia dany obrazek. Następnie dziecko losuje jeden obrazek. Nie pokazując go rodzicowi, próbuje zrobić taką samą minę. Waszym zadaniem jest odgadnąć co to za emocja. Później następuje zmiana ról.

 

Zdmuchnij świeczkę

Dzięki tej zabawie dziecko uczy się głęboko oddychać. Wdycha powietrze przez nos, a następnie powoli wydmuchuje je przez usta, próbując zdmuchnąć świecę. Po takiej instrukcji sadzamy dziecko dwa metry od świecy, którą możemy postawić, np. na stole. Dziecko nie może wstać ani podejść. Chodzi o to, by stopniowo przysuwać krzesło, by być jak najbliżej płomienia. Dzięki temu zabawa potrwa dłużej, a dziecko nauczy się, czym jest głębokie oddychanie i cierpliwość. Można również zaproponować dmuchanie piórka lub kartki tak, by nie upadły na podłogę.

 

Opowieść o żółwiu

Opowiadamy dziecku historię o żółwiu. Pewnego razu spotyka starszego, mądrego żółwia, który poleca mu, by za każdym razem, gdy wpada w złość, chował się do swojej muszli i liczył – tak długo, jak potrzebuje, spokojnie, starając się opanować swoje myśli i się zrelaksować. Aby zachęcić dziecko, możemy dawać mu naklejkę lub rysunek żółwia, za każdym razem, gdy z niej skorzysta w sytuacji napięcia.

 

Zgniataj papiery, rób kulki!

Gdy dziecko się złości, należy podsunąć mu kilka kartek papieru (gazet) i poleć, by uformowało je w kulki – można posłużyć się porównaniem do "zgniatania złości i wyrzucania jej z siebie". Wspieramy również rozwój umiejętności motorycznych. Przy innej okazji może zamalowywać kartki, bazgrać po nich dowolne kształty.

"Czarownica i straszne strachy"

 

Bajka może być pomocna w przełamywaniu strachu dziecka przed ciemnością. Pomoże też w tłumaczeniu dzieciom, że większość lęków jest tworem ich wyobraźni i mogą sobie łatwo z nimi poradzić.

 

Zupełnie niedawno niedaleko stąd, może nawet na tej samej ulicy, przy której stoi wasz dom, mieszkał sobie chłopiec o imieniu Staś. Był bardzo, bardzo odważny. Nie bał się szybko jeździć na rowerze. Potrafił wspinać się na najwyższe drzewa. A gdy pluszowy miś małej Alicji wpadł do wielkiej kałuży przed domem, Staś go wyciągnął i uratował. Wszystkie dzieci uważały, że jest najodważniejszy na świecie. Prawie tak samo odważny, jak tata Krzysia, który jest pilotem samolotu. Nikt na podwórku nie wiedział, że Staś bardzo boi się... ciemności. Gdy mama kładła go spać, zawsze prosił: - Zostań ze mną dopóki nie zasnę.

Bo wiedział, że wszystkie strachy boją się mamy i dopóki ona będzie w pokoju nie wyjdą spod dywanu, zza kaloryfera i nie wskoczą znienacka przez uchylony lufcik wprost do jego łóżka.

- I nie gaś światła mamusiu – przypominał jeszcze na wszelki wypadek. – I zostaw otwarte drzwi.

Pewnej nocy Staś obudził się. W pokoju nie było mamy, a lampka była zgaszona. Chłopiec ze strachu schował głowę pod poduszkę. Być może leżałby tak aż do rana, ale nagle usłyszał wesoły głos:

- Halo, halo! Co tam słychać pod poduszką?

Wyjrzał ostrożnie ze swojej kryjówki i rozejrzał się po pokoju. Zobaczył, że w fotelu na biegunach siedzi jakaś pani.

- Kto ty jesteś? – zapytał przestraszony.

- Mam na imię Matylda – odpowiedziała tajemnicza postać.

- Czy jesteś czarownicą? – dopytywał się Staś.

- Chwileczkę – Matylda zastanowiła się. – Nie, chyba jednak nie jestem czarownicą.

- Szkoda... – westchnął chłopiec.

- A do czego potrzebna ci jest czarownica? – dopytywała się pani, która nie była czarownicą.

- Poprosiłbym ją, żeby wypowiedziała zaklęcie, po którym wszystkie straszne strachy z mojego pokoju uciekną na zawsze – wyszeptał Staś. W tym samym momencie coś zaskrzypiało. Chłopiec pisnął: - Ratunku! To na pewno potwór, który mnie zaraz zje – i znowu schował się pod kołdrę.

Gdy po chwili odważył się wyjrzeć ostrożnie zobaczył, że Matylda stoi przy oknie.

- Nie bój się i podejdź tu – powiedziała. A gdy Staś stanął obok niej powiedziała: - Nie ma żadnego potwora. To tylko stare skrzypiące okno. Nie musisz się już bać.

- Może i tak – zgodził się niechętnie chłopiec. – Ale w szafie na pewno mieszka jakiś duch, który co noc stuka przeraźliwie.

Matylda podeszła do szafy i ku przerażeniu Stasia uchyliła ją szeroko. Ze środka wyskoczył... Nie, wcale nie duch, tylko mały kotek.

- Widzisz – roześmiała się Matylda. – To kiciuś stukał, bo bawił się w szafie twoimi butami. Czy w tym pokoju są jeszcze jakieś straszne strachy, czy rozprawiłam się już ze wszystkimi?

- Jest jeszcze jeden tam – Staś pokazał ręką za okno. – To musi być wilkołak, bo oczy mu się świecą w ciemności.

Matylda ku przerażeniu Stasia podeszła do okna i rozchyliła zasłony.

- Aaaaa – krzyknął przerażony chłopiec, bo nagle wilkołak znalazł się tuż, tuż...

- Otwórz oczy i spójrz – poprosiła Matylda.

Staś uchylił jedno oko. A ponieważ nie mógł uwierzyć w to, co zobaczył, natychmiast otworzył również drugie oko. Po wilkołaku nie było śladu, a za oknem dwa neony oświetlały wielką reklamę na sąsiednim domu.

- Teraz na pewno nie ma tu już żadnych strasznych strachów. – powiedziała Matylda i okryła Stasia kołdrą.

- Ale, co ja zrobię, jak się znowu pojawią – przestraszył się Staś.

- Zrobisz to, co ja dzisiaj – odpowiedziała Matylda. – Sprawdzisz, co cię przestraszyło. Zapamiętaj: najbardziej boimy się tego, czego nie znamy. – odpowiedziała Matylda i znikła. W tym samym momencie Staś obudził się we własnym łóżku. Za oknem był już ranek. Chłopiec zerwał się na równe nogi i popędził do kuchni.

- Mamo, mamo – musiał koniecznie opowiedzieć komuś, co mu się przytrafiło. – W nocy...

Nagle zamilkł, bo obok mamy w kuchni zobaczył Matyldę.

- Przywitaj się Stasiu – powiedziała mama. – To moja przyjaciółka z czasów, gdy byłam taka mała jak ty. Teraz jest lekarzem.

Ale Staś i tak wiedział, że tajemnicza pani musi być czarownicą. Znała przecież zaklęcia, którymi przepędziła wszystkie straszne strachy z jego pokoju.

Światowy Dzień Świadomości Autyzmu – 2 kwietnia

 

Światowy Dzień Wiedzy na temat Autyzmu to święto obchodzone corocznie 2 kwietnia. Jego celem jest podnoszenie społecznej świadomości na temat zaburzenia uznanego przez ONZ za jeden z najpoważniejszych problemów zdrowotnych świata – obok raka, cukrzycy czy AIDS.

Autyzm jest tajemniczym zaburzeniem, u podstaw którego leży nieprawidłowa praca mózgu. Dzieci (osoby) z autyzmem mają problemy z mówieniem, postrzeganiem świata, rozumieniem relacji społecznych. W odmienny sposób odbierają wrażenia zmysłowe. Trudno jest nam nawet wyobrazić sobie, że sól jest kwaśna, śnieg parzy, a delikatne głaskanie powoduje silny ból. Ale tak właśnie może wyglądać świat dziecka (osoby) z autyzmem. Nie jest to ani gorsze, ani lepsze postrzeganie świata; jest po prostu inne i zasługuje na nasze zrozumienie.

W Polsce zaburzenia ze spektrum autyzmu diagnozowane są u jednego dziecka na około 150 – jako że autyzm należy do tzw. chorób cywilizacyjnych, ta liczba stale rośnie. 

Jak stymulować rozwój społeczny dziecka w wieku przedszkolnym?

W wieku 3 lat dziecko idzie do przedszkola i grono otaczających je dotychczas osób nagle powiększa się. Rozpoczyna się okres poznawania świata i nowych doświadczeń poza kręgiem rodziny. Pojawia się również świadomość podejmowanych przez dziecko działań oraz tego co je spotyka. Czas przedszkola (3-6 lat) jest okresem intensywnego rozwoju społecznego.

Dziecko dojrzewa do samodzielności, uczy się nawiązywania kontaktów z rówieśnikami i dorosłymi, przestrzegania reguł życia w grupie, kompromisów, wyrażania siebie oraz zdyscyplinowania.

Rodzice zawsze są dla dzieci najważniejszym punktem odniesienia, bazą z której korzystają w różnych sytuacjach. To rodzice uczą i dają okazję do rozwoju społecznego.

Pamiętajmy, że:

  • warto dawać dziecku okazje do poznawania nowych osób (oczywiście pod nadzoremi opieką rodziców), nie bać się odwiedzać znajomych, rodziny, sąsiadów z dziećmi. Dzieci które widzą, że ich rodzice utrzymują kontakty społeczne nabierają przekonania, że inni są ważni i możliwe jest porozumiewanie się z nimi,
  • w przypadku małych dzieci to rodzice organizują kontakty z innymi dziećmi, dlatego warto zaprosić do domu inne dzieci, odwiedzić je u nich w domu, zachęcać do kontaktu na placu zabaw, zorganizować urodziny. W trakcie tych spotkań towarzyszyć dzieciom w zabawach, zachęcać do wspólnego grania w piłkę, budowania z klocków, uczyć naprzemienności (teraz ja, potem ty), przestrzegania ustalonych zasad, rozwiązywania konfliktów,
  • w przypadku dzieci w młodszym wieku, dorosły uczestnicząc w zabawach modeluje, czyli pokazuje jak może zachować się dziecko. Jeśli będzie to zachowanie zgodne z normami, które głosimy (np.: ”nie bij dziewczynki, pożycz jej zabawkę a ona pożyczy ci swoją”) dziecko widząc efekt (we własnym ręku zabawka dziewczynki) będzie je naśladować,
  • warto zwracać uwagę na dziecięce emocje (strach przed utratą zabawki, chęć posiadania atrakcyjnej zabawki, złość na inne dzieci, chęć wygrania, niecierpliwość, tęsknota, itp.) i nie starać się ich uniknąć tylko nauczyć dziecko radzić sobie z nimi, mówiąc do dziecka cierpliwie opisując sytuacje, pokazując co może zrobić lub odwracając jego uwagę. Na przeżycia dzieci nie mamy wpływu, emocje potrzebują czasu, żeby przeminąć lub się zmienić,
  • ważne jest, aby uczyć dziecko zasad obowiązujących w kontaktach społecznych pokazując, że inaczej zachowujemy się w różnych sytuacjach (w kościele, w przedszkolu, na placu zabaw, w domu, u babci czy u koleżanki). Dziecko musi mieć jasność co wolno a czego nie wolno robić. Mając więcej doświadczeń nabiera elastyczności w zachowaniu.

Dzieci uczą się kontaktów społecznych od rodziców, naśladują i w ten sposób zdobywają umiejętności. Przenoszą je następnie w inne środowisko. Ich wartość, użyteczność sprawdzają w kontaktach z innymi dziećmi. To    z nimi tworzą grupę rządzącą się własnymi regułami. Dla dzieci kryterium do powtarzania zachowania jest zawsze efektywność uzyskania tego co jest dla nich ważne (uwagi, sympatii, pozycji, konkretnych rzeczy, itp.). Dlatego musimy pozwolić też dzieciom na własne doświadczenia społeczne, swobodę działania, błędy które będą doświadczeniem, a nie poczuciem porażki.

Punkt widzenia rodzica jest inny niż dziecka. W relacji dziecko-dziecko dorosły może być obserwatorem, mądrzejszym doradcą, ale musi zachować dystans. Wtedy może być oparciem do rozwoju dla dziecka. Zabawy są w wieku przedszkolnym ważną formą uczenia się. Zabawa ma swoje zasady - uczy więc dzieci funkcjonowania w ich ramach. Ponadto pozwala na przyjmowanie różnych ról, niecodziennych, nowych, nieznanych. Przyjmowane role w zabawie sprzyjają rozwojowi społecznemu dając okazję do nowych umiejętności. Wpływają na pozytywny obraz własnej osoby, poczucie własnej wartości. Mogą wzbogacać życie uczuciowe dziecka, zasób posiadanych przez nie środków ekspresji uczuć, wzmacniać stabilizację uczuciową poprzez przeżycie emocji. Rozwijają samodzielność dzieci, rozwijają umiejętności komunikacyjne i interpersonalne. Dlatego tak ważne są okazje do zabawy z innymi dziećmi, gdyż są one próbą różnych zachowań społecznych.

Rozwój społeczny nie następuje nagle, tylko jest efektem nabrania przez dziecko doświadczeń i wymaga czasu. Pozwólmy dzieciom na błędy, starajmy się je traktować jako okazję do nauki, otoczmy je atmosferą bezpieczeństwa, wsparcia   i akceptacji.

Zabawy i ćwiczenia wspomagające koncentrację uwagi

Zapamiętywanie kolejności obrazków

Obrazki przedstawiające pojedyncze przedmioty układamy obok siebie. Zaczynamy od 3 obrazków. Dziecko przygląda im się i stara się zapamiętać ich kolejność. Po chwili odwracamy je na drugą stronę, a dziecko odtwarza z pamięci ich kolejność. Gdy próba jest udana, dokładamy kolejny obrazek. Jeśli nie, ćwiczymy dalej z tą samą ilością obrazków.

Co zniknęło?

Można wykorzystać obrazki z poprzedniego zadania lub realne przedmioty (np. klucz, długopis, kubek, piłeczka,  itp.) – ustawiamy je obok siebie. Dziecko przygląda się, po chwili zamyka oczy. W tym czasie chowamy jeden z przedmiotów, a dziecko odgaduje, co zniknęło.

Zapamiętywanie kolejności słów

Zabawę zaczynamy mówiąc „jedziemy na wycieczkę i zabieramy...”. Wymyślamy  i wymieniamy na zmianę z dzieckiem rzeczy, jakie zabieramy na wycieczkę powtarzając przy tym już te wcześniej wymienione, np.:

Dorosły: „Jedziemy na wycieczkę i zabieramy plecak.”

Dziecko: „Jedziemy na wycieczkę i zabieramy plecak i namiot.”

Dorosły: „Jedziemy na wycieczkę i zabieramy plecak, namiot i piłkę.”

Dziecko: „Jedziemy na wycieczkę i zabieramy plecak, namiot, piłkę i koc”, itd.

Można wprowadzać różne odmiany tej zabawy poprzez zmianę początkowych zdań, np. „Jesteśmy w sklepie i kupujemy...”, „Na urodziny Paweł dostał...”

Co się działo na obrazku?

Potrzebne są obrazki, ilustracje przedstawiające różne sytuacje – mogą być ilustracje z bajek. Dziecko przygląda się, po chwili chowamy obrazek i zadajemy pytania dotyczące obrazka (np. co robił chłopiec?, jakie zwierzątka tam były?)

Co się działo w opowiadaniu?

Opowiadamy dziecku krótką wymyśloną historyjkę lub czytamy krótkie opowiadanie. Następnie zadajemy pytania na jego temat – podobnie jak w poprzednim zadaniu.

„Słuchaj uważnie”

Ustalamy z dzieckiem hasło, na które musi zareagować. Może to być dowolne słowo. Następnie wymieniamy ciągiem różne słowa, a gdy dziecko usłyszy umówione hasło ma klasnąć w dłonie.

Powtarzanie rytmu

Wyklaskujemy dowolny rytm, można też użyć instrumentów muzycznych, np. bębenka. Zadaniem dziecka jest powtórzyć ten rytm.

Ćwiczenia słuchu fonematycznego i percepcji słuchowej

 

  1. Wyróżnianie wyrazów w zdaniu.
  2. Wyróżnianie sylab w słowie, najlepiej za pomocą klaskania (jedna sylaba- jedno klaśnięcie), oprócz tego można bawić się w kończenie słów, podajemy pierwszą sylabę, np. ko-, a dziecko dodaje - ło (koło).
  3. Wyróżnianie głosek w słowach-najpierw na początku, potem na końcu i w środku. Można użyć do tego obrazków, spośród, których dziecko wyszuka obrazki zaczynające się lub kończące na daną głoskę.
  4. Wymyślanie rymujących się słów, np. ogórek-kapturek, las-pas, mak-hak, itp.
  5. Układanie kilku wyrazów w kolejności od najkrótszego do najdłuższego (a, po, las, okno, lalka).
  6. Rysowanie przedmiotów zaczynających się (kończących lub mających w środku) na daną głoskę.
  7. Słuchanie (starsze dzieci mogą same przeczytać) wierszy, w których występuje jak najwięcej dźwięków do naśladowania. Można wykorzystać następujące utwory: „Lokomotywa”, „Ptasie radio”, „Kotek”.
  8. Dobieranie w pary wyrazów, które różnią się tylko jedną głoską (koza-kosa, mama-dama, tata-data, pije-bije, Ala-Ola).
  9. Podkreślanie czerwoną kredką wyrazów, które "syczą", a niebieską, tych, które "szumią" (sok, puszka, szachy, postój, proszek, ser).
  10. Rozpoznawanie głosów zwierząt. Najpierw będą to głosy zwierząt najbardziej znanych: psa, kota, krowy, kury, koguta, kaczki, gęsi, konia, kurcząt, świni, żaby, gołębia. Następnie głosy zwierząt, z którymi dziecko styka się rzadziej, np.: kozy, osła, lwa, mewy, wrony, wróbla, bociana, itp.
  11. Chłopców sprawdzić można przy rozpoznawaniu odgłosów charakterystycznych dla pojazdów: samochodu, traktora, pociągu, motocykla, tramwaju, wozu straży pożarnej, karetki pogotowia, statku, roweru, wrotek, deskorolki, itp.
  12. Dość trudnym, wymagającym dużej koncentracji jest zadanie odgadnięcia odgłosów docierających zza parawanu albo z sąsiedniego pomieszczenia. Może to być, np. odgłos przelewania wody, rozdzierania papieru, telefonu, przesuwania krzesła, upadku piłki, gwizdu czajnika, brzęku kluczy, itd.
  13. Udzielanie przez dziecko odpowiedzi na pytanie: co słyszysz? Dziecko z zamkniętymi oczami wsłuchuje się w ciszę - żadne dźwięki nie są wytwarzane celowo. Po krótkim czasie wsłuchiwania się określa, co słyszy: stukot butów o chodnik, skrzypnięcie drzwi, szczekanie psa, odgłos samochodów, ptaków, rozmowy ludzi, itp.
  14. Zabawa "Kto to?" - rozkładamy zestaw obrazków (figurek) zwierząt - kot, pies, kura, krowa, koza, kogut, świnka, koń, itp. Dziecko nazywa zwierzęta. Następnie mówimy wyraz sylabami, a dziecko dokonuje syntezy i wypowiada cały wyraz wskazując zwierzątko.
  15. Rozpoznawanie obrazków zaczynających się od tej samej sylaby.
  16. Rozpoznawanie obrazków kończących się tą samą sylabą.
  17. Sztafeta sylabowa - tworzenie słów rozpoczynających się od tej samej sylaby - mama, makaron, marzenia, makrela, itp. lub kończących się tą samą sylabą, np. piżama, rama, mama, tama, itp.
  18. Łańcuch sylabowy - rozpoczynamy zabawę wypowiadając dwusylabowe słowo, dziecko je powtarza i dzieli na sylaby. Druga sylaba staje się początkiem nowego powstałego słowa, np: wa - ta (wata), ta - ma (tama), ma - ki (maki), ki - je (kije), je - my (jemy), my - dło (mydło) i tak aż do wyczerpania pomysłów.
  19. Analiza z podskokami - podajemy dziecku słowo, a jego zadaniem jest podzielić go na sylaby, ale po wymówieniu każdej z nich musi podskoczyć, np. balony- ba(podskok) - lo(podskok) - ny(podskok).

Jak pomóc dziecku w nauce czytania?

Nauka liter na świeżym powietrzu

Literek dziecko uczy się często podczas spacerów, kiedy czyta sklepowe szyldy, np. A-P-T-E-K-A. Ciekawą zabawą na spostrzegawczość i naukę liter jest konkurs – kto w czasie spaceru zauważy więcej słów z daną literą w nazwie.

Literowe Bingo

Rozdajemy dziecku/dzieciom i sobie plansze z literkami i pokazujemy różne znaki alfabetu, a uczestnicy zabawy, jeśli znajdą tę samą literę na swojej planszy, zakrywają ją kartonikiem. Kto pierwszy przykryje swoją planszę, krzyczy BINGO i zostaje Królem Literek! Druga wersja tej zabawy, już trudniejsza, polega na tym, że zamiast pokazywać, mówimy literę, a dzieci odszukują ją na planszy. W tym wariancie gry dzieci wiedzą już, jak wyglądają dane znaki alfabetu. Zabawę można też zmienić w Sylabowe BINGO – zasady te same, ale na planszy piszemy sylaby.

Głodna małpka / Ciasteczkowy potwór

Zabawa oparta na dopasowaniu. Rysujemy lub drukujemy małpkę / ciasteczkowego potwora i dorysowujemy chmurkę myśli. Dziecku dajemy wycięte banany lub ciasteczka, na których narysowane są literki lub sylaby. Kładziemy w chmurce (lub mówimy – wersja trudniejsza), na jakie ciasteczko / banana nasz bohater ma ochotę, na przykład: „Małpka ma dziś ochotę na banana „LA”. Zadaniem dziecka jest poszukanie i jak najszybsze „nakarmienie” małpki / potwora bananem / ciasteczkiem z narysowaną odpowiednią literą lub sylabą.

Słowne Memory

Memory, czyli gra polegająca na dopasowaniu kartoników. Kartoniki z sylabami układamy napisem do dołu i razem z dzieckiem losujemy dwa z nich. Dziecko czyta oba. Jeśli do siebie pasują i tworzą sensowne słowo, para jest prawidłowa. Dla ułatwienia można od dołu pokolorować karteczki pasujące do siebie tym samym kolorem. Tę zabawę można również przeprowadzić w wersji prostszej, np. wyszukiwanie par takich samych liter.

Sylabowy wąż

Na karteczkach wypisujemy rozmaite sylaby i razem z dzieckiem, czytając je na głos, doklejamy do siebie po kolei w taki sposób, aby każda z nich tworzyła z poprzednią i następną (lub jeszcze kolejną – w przypadku wyrazów wielosylabowych) sensowny wyraz. W ten sposób tworzymy sylabowego węża.

Karteczki samoprzylepne

Na karteczkach biurowych piszemy nazwy zabawek lub przedmiotów znajdujących się w pokoju dziecka. Bawimy się w to, kto najszybciej przyklei je w odpowiednich miejscach. Innym wariantem zabawy jest wspólne rozwieszenie karteczek, podczas którego będziemy razem z dzieckiem czytać je na głos i dopasowywać odpowiednie przedmioty, a następnie pomieszamy kilka z nich i poprosimy dziecko, aby przekleiło karteczki tak, by wisiały w prawidłowy sposób.

Lista zakupów

Bawimy się w sklep. Mama wysyła dziecko do sklepu i pisze mu wyraźnie na karteczce, co ma przynieść. Dziecko ma czas, aby samodzielnie przeczytać, znaleźć w domu potrzebne rzeczy i przynieść je mamie.

Nauka cichego czytania

Informujemy naszą pociechę, że zabawa odbywa się w absolutnej ciszy (można powiedzieć, że gramy w Króla Ciszy).  Następnie rozkładamy na podłodze rozsypankę wyrazów i prosimy, aby dziecko znalazło określone słowo. Musi po cichu je przeczytać i przynieść odpowiednią karteczkę. Inna wersja zabawy to układanie zdania z rozsypanki lub kolejny raz dopasowywanie karteczek do przedmiotów, ale w kompletnej ciszy.

15 sposobów na doskonalenie percepcji wzrokowej dziecka

 

1. Układanie figur, kształtów, szeregów:

  • układanie wg wzoru (musimy przygotować wcześniej dwa komplety kolorowych figur, np. wyciętych z kartonu). Układamy przed dzieckiem wzór ze „swojego” kompletu, np. czerwony trójkąt - żółte koło - niebieski kwadrat – czerwony kwadrat itd., następnie dziecko musi ułożyć taki sam wzór jak nasz,
  • układanie z pamięci (układamy wzór, prezentujemy go dziecku przez pewien czas, np. 20 sekund i prosimy, aby uważnie się przyjrzało i postarało zapamiętać. Następnie składamy wzór, a dziecko odtwarza go z pamięci (wykorzystując do tego figury ze swojego kompletu).

2. Składanie pociętych obrazków:

  • wg wzoru (np. przecięte na kilka części dwie identyczne kartki pocztowe – rodzic układa swoją jako wzór, a następnie to samo robi dziecko),
  • bez wzoru (można tu wykorzystać różne obrazki, pocztówki, zdjęcia – pocięte na kawałki).

3. Uzupełnianie braków na obrazkach można w tym celu wykorzystać gotowe obrazki dostępne w Internecie, na których brakuje pewnych części – zadaniem dziecka jest rozpoznanie i nazwanie brakujących części/przedmiotów (np. brak nosa w rysunku twarzy).

4.Wyodrębnianie różnic miedzy obrazkami można wykorzystać obrazki dostępne w dziecięcych gazetkach (zadaniem dziecka jest znaleźć różnice między obrazkami – ich ilość jest zazwyczaj określona, np. 5 różnic).

5. Różnicowanie położenia figur/elementów w przestrzeni
co jest blisko a co daleko? (np. podczas spaceru).

6. Wzrokowe rozpoznawanie kierunku ułożenia strzałek
wcześniej warto wydrukować na kartce kilkanaście strzałek w różnym kierunku, kształtowanie pojęć kierunku w górę, w dół, w prawo, w lewo, skośnie w lewy górny róg, skośnie w prawy dolny róg, itd. („pokaż mi te strzałki, które są skierowane w prawą stronę”).

7. Układanie obrazków po lewej i po prawej stronie
stołu/biurka/kartki (można poprowadzić umowną granicę, np. położyć długą linijkę na środku biurka i poprosić dziecko, aby po lewej stronie ułożyło, np. czerwone klocki a po prawej zielone).

8. Dobieranie wyrazów do obrazków rodzic przygotowuje kilka obrazków, na których są, np. sprzęty domowe, zwierzęta, zawody (ważne aby na obrazku był jeden element) a następnie podpisy (nazwy tych przedmiotów). Zadaniem dziecka jest właściwe przyporządkowanie nazwy do obrazka.

9. Układanie puzzli najpierw z dużych puzzli, potem z coraz mniejszych (stopniowo zwiększamy również liczbę elementów).

10. Przerysowanie prostych figur i kształtów (koło, trójkąt, prostokąt,  kwadrat) najpierw w oparciu o prezentowany wzór, potem z pamięci – prezentujemy wzór przez kilka sekund potem chowamy go i dziecko rysuje z pamięci (ćwiczenie to rozwija również pamięć wzrokową bezpośrednią).

11. Opisywanie obrazków tego, co się na nich dzieje, kto jest na obrazku, co robią osoby na danym obrazku (obrazki z książek, dziecięcych gazet).

12. Wyszukiwanie elementów na obrazku lub w otoczeniu
według nazwy („czy jest na tym obrazku jakieś zwierzę?”, „pokaż mi na tym zdjęciu wszystkie dzieci, które mają czapki”) lub według położenia („pokaż mi coś, co leży na stole”, „pokaż, które zwierzęta na tym obrazku stoją na łące”).

13.Opisywanie otaczającej rzeczywistości wspólne obserwowanie prostych zdarzeń, czynności, a następnie opisywanie ich przez dziecko (np. podczas spacerów).

14. Gra w domino zarówno obrazkowe, jak i literowe.

15. Ćwiczenia pamięci wzrokowej pokazujemy dziecku obrazek na kilka sekund i zakrywamy. Następnie pytamy: co było na obrazku? Ile było np. lalek, samochodów itp.?

Pamiętajmy, aby proponowane zadania były dla dziecka przyjemnością i okazją do miłego spędzenia czasu z rodzicami. Przy okazji ćwiczeń, które doskonalą percepcję wzrokową można nie tylko zapomnieć o nudzie (np. licząc żółte samochody, które mijamy podczas jazdy samochodem), ale przede wszystkim dobrze się bawić i pogłębiać swoje relacje z dzieckiem (np. układając razem z nim puzzle z wielu elementów).

Pudełkowa ścieżka - domowa zabawa sensoryczna

 

Tę zabawę w miniaturowy tor przeszkód polecam na deszczowe dni i nie tylko...

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/zabawa-sensoryczna.pdf

Zabawy usprawniające rozwój dłoni i motoryki małej

 

Takie zabawy można wykonywać codziennie. Od nas zależy jak często będziemy organizowali je dziecku.

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/usprawnianie-motoryki-malej1.pdf

19 pomysłów na ćwiczenia wspomagające integrację sensoryczną

 

Każdy z nas jest indywidualną istotą zmysłową, która przez całą dobę przetwarza napływające do niej bodźce. Integracja owych sygnałów ma wpływ na nasze postrzeganie świata, kształtuje naszą rzeczywistość i wpływa na nasze zachowania. Problem zaburzeń związanych z integracją sensoryczną dotyka nas wszystkich, w mniejszym bądź większym stopniu.

Poniżej przedstawiam kilka prostych i przyjemnych sposobów na wsparcie dziecka, które może przejawiać trudności z zakresu integracji sensorycznej i nie tylko. Zachęcam do wspólnego ćwiczenia, które pozwoli na odczucie na “własnej skórze” oddziaływania różnych bodźców, jak również wpłynie na pogłębienie relacji z dzieckiem.

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/zabawy-int-sensoryczna.pdf

9 rad dla rodziców i opiekunów jak wspierać dziecko w czasie epidemii

 

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/jak-wspierac-dziecko-w-czasie-epidemii.pdf

Zabawy wspomagające rozwój inteligencji emocjonalnej u dzieci

Chciałabym przedstawić przykłady zabaw, które pomogą w rozwijaniu u dzieci inteligencji emocjonalnej – umiejętności, którą już od najmłodszych lat możemy i powinniśmy kształtować. Osoba inteligentna emocjonalnie potrafi wzbudzać w sobie emocje, które sprzyjają osiąganiu realizowanych celów oraz wyciszać te, które temu szkodzą, stąd coraz mocniej akcentowany pogląd, iż za powodzenie w różnych dziedzinach życia człowieka odpowiedzialna jest głównie inteligencja emocjonalna.

Bawiąc się z naszym dzieckiem wykorzystajmy różne możliwości, które pomogą mu poznać własne emocje, identyfikować i nazywać stany emocjonalne innych osób, zrozumieć potrzeby drugiego człowieka i ogólnie radzić sobie w różnych sytuacjach. 

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/zabawy-emocje.pdf

Moje propozycje na ten trudny czas...

 

B A J K A  O  Z Ł Y M  K R Ó L U  W I R U S I E  I  D O B R E J  K W A R A N T A N N I E 

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/bajka-o-kwarantannie-i-wirusie-z-kolorem.pdf

 

100 POMYSŁÓW NA ZABAWĘ W DOMU

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/100pomyslownazabawe-pdf.pdf

 

LĘK PRED WIRUSEM - ULOTKA

http://images.dlaprzedszkoli.eu/przedszkole2wolomin/ulotka-lek-przed-wirusem.pdf


Ostatnia aktualizacja: 2021-04-12